Na bloga liczniki
Co roku odlatuję na zimę z bocianami
Blog > Komentarze do wpisu

Wiertuszka

Widzę, że rosyjskie opowieści się spodobały, to dorzucę jeszcze cosik.
Zima w Rosji przychodzi nagle. To znaczy, że na jesieni jest taka pogoda jak u nas zimą (np teraz) i nagle sru, robi się -20 st C za dnia, a nocą nawet -40.


Coś takiego złapało nas (tzn mnie i mojego kumpla Saszę) podczas podróży do Kazania, czyli stolicy Rebubliki Tatarskiej. Mniej obytym wyjaśniam, że tam się robi Kamazy i Kazań leży nad Wołgą i Kamą. Ale zajmuje tylko jeden brzeg Wołgi, a to z powodu, że rzeka ma w tym miejscu 4 km szerokości (czyli drugi brzeg ledwo, ledwo widać). No więc dojechaliśmy dwujezdniową drogą do samej rzeki, a tu zonk. Mostu nie ma (teraz jak widzę już jest, ale to było w gdzieś w latach 91-92). Stanęliśmy i stoimy, bo co tu robić. Napatoczył się jakiś dziadek w tradycyjnym stroju tatarskim. Miał taką śmieszną czapkę z futrem dookoła głowy i skórzanym stożkiem. Wyglądał, jakby się urwał z planu "Ogniem i Mieczem". Zapytałem go grzecznie jak dojechać do Kazania, a on na to, że po lodzie jeszcze nielzja, a prom już nie pływa.
No to pytam, gdzie jest most. Usłyszałem że w Czeboksarach - to stolica sąsiedniej Rebubliki Czuwaszskiej - czyli dość daleko. Nie bez znaczenia jest fakt, że w owym czasie Czeboksary były uznawane za stolicę przestępczości w całej Rosji. Zaczęliśmy dumać co tu robić, ale dziadek stwierdził, że niedaleko (czyli 20 km) jest wiertuszka. Nie znałem tego słowa, ale Szasza wyjaśnił, że to most kolejowy i trzeba się nadać z samochodem na bagaż. No to pojechalim. Ale tylko jakieś 15 km, bo tam był koniec kolejki. I nawet był regulamin, że w pierwszej kolejności ładują służby mundurowe, poźniej auta państwowe, dalej prywatne "w komandirowkie". O prywatnych bez komandirowki taktownie nie wspominali wcale, więc zrobiliśmy odwrót taktyczny. W taki sposób Kazań widziałem tylko z daleka. Za to Wołga pokryta krą piękna. Na dodatek ma w tym miejscu 20 m głębokości.

Fota nie moja, ale oddaje klimaciktumblr_nxqeelEHU71sqpfj7o1_500

piątek, 19 lutego 2016, uriuk

Polecane wpisy

  • Kolej na kolej

    Podróżowałem dziś pocigami po Polsce. Dokładniej rzecz ujmując z Włocławka do Wrocławia. Miałem nawet dogodne połącznie: najperw do Torunia, stamtąd do Poznania

  • Oman, wielbłąd i toaleta

    Na południu Omanu, z dala od cywilizacji leży miasteczko Mirbat. Jedno z nielicznych z tradycyjną zabudową, często glinianą, co jest ewenementem w bogatym Omani

  • Taternictwo nowoczesne

    Internety donoszą, że wczoraj po raz kolejny, pod Morskim Okiem doszło do afery. Turyści spod znaku "dobrej zmiany" odbyli walkę o dostęp do sań wożących miłośn

TrackBack
TrackBack URL wpisu: