Na bloga liczniki
Co roku odlatuję na zimę z bocianami
Blog > Komentarze do wpisu

Masz babo placek

Niedawno przeczytałem alarmujący artykuł o tym, że chłopcy dostają zdecydowanie niższe oceny w szkole i co z tym zrobić.
Wymyślono specjalne programy podciągające tych tumanów, przydzielono w związku z tym nauczycielkom pensum godzin i wyasygnowano na ten cel fundusze, co dobitnie wskazuje, że władze oświatowe nie są nachalnie inteligentne.
Otóż jest tylko jedna metoda, która radykalnie zmieni proporcje ocen między dziewczynkami a chłopcami. Należy wywalić nauczycielki a zatrudnić nauczycieli.
Tak się bowiem składa, że nauczyciele starają się wyprodukować wykształconego obywatela, a nauczycielki produkują następne nauczycielki. Zauważyliście że prawie wszystkie dobre uczennice sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat zostały nauczycielkami?
Bo do niczego innego się nie nadawały. Ich środowiskiem naturalnym jest szkoła a szczytem aspiracji zamiana zeszytu na dziennik.
Wiem co mówię, bo w  mojej szkole średniej połowę grona pedagogicznego stanowili faceci i jakoś dziwnie się tak składało, że u facetów miałem oceny pozytywne, a u nauczycielek niekoniecznie.
Szczerze powiedziawszy nigdy nie dostałem od żadnej nauczycielki oceny wyższej niż 3. 
Widać nie rokowałem jako nauczyciel ;)
Wszelkim miłośnikom równouprawnienia, twierdzącym, że nauczycielka to też człowiek, chciałbym zwrócić uwagę, że kiedy przez całe wieki ciemiężono kobiety nie dopuszczając ich do edukacji, był pewien wyjątek, mianowicie gra na fortepianie.
Praktycznie każda szlachcianka i co bogatsza mieszczka kształciła się w tym kierunku, a na dodatek nie zaprzątała sobie główki takimi rzeczami jak np matematyka czy fizyka, więc mogła to zrobić gruntownie.
I jakoś nie mogę sobie przypomnieć nazwiska żadnej kompozytorki. Może mam luki w wykształceniu ;).  

wtorek, 18 maja 2010, uriuk

Polecane wpisy

  • Kolej na kolej

    Podróżowałem dziś pocigami po Polsce. Dokładniej rzecz ujmując z Włocławka do Wrocławia. Miałem nawet dogodne połącznie: najperw do Torunia, stamtąd do Poznania

  • Oman, wielbłąd i toaleta

    Na południu Omanu, z dala od cywilizacji leży miasteczko Mirbat. Jedno z nielicznych z tradycyjną zabudową, często glinianą, co jest ewenementem w bogatym Omani

  • Taternictwo nowoczesne

    Internety donoszą, że wczoraj po raz kolejny, pod Morskim Okiem doszło do afery. Turyści spod znaku "dobrej zmiany" odbyli walkę o dostęp do sań wożących miłośn

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/05/18 22:23:22
Zapomniałam już prawie , że niejaki uriuk istnieje, aż tu dzisiaj między wymianą wodomierza ( własnoręcznym prawie), a wyczytywaniem nowych wpisów na salon24.pl wpisałam adres.www.uriuk.com.
A tu niespodzianka! Jakie zmiany! Zupełnie nowy produkt zastałam. Od razu rzuciłam się do wyczytywania blogu spragniona przygód globtrotera. Oczywiście od początku zaczęłam. I dopiero, gdy do dzisiejszego wpisu doszłam, zrozumiałam, co mnie ściągnęło.
Telepatia normalnie czy jakiś inny diabeł.
Żebym była zaskoczona specjalnie tym wpisem, to raczej nie powiem. Nie jestem.
Aczkolwiek, niegrzecznie nie zgodzę z udowadnianą tutaj skrupulatnie tezą, że feminizacja zawodu nauczycielskiego ma zgubny skutek dla edukacji, że o innych obelżywych słowach pod adresem , a tfu- nauczycielek nie wspomnę. ( Gdybym Cię nie znała podejrzewałabym wpływ traumy szkolnej na ukształtowanie się takich poglądów).
Nie, nie jestem zaperzona, ani mnie nie obraziłeś. Szczerze mówiąc ubawiłam się nawet.
Logika Twojej wypowiedzi ma poważne nielogiczne dziury.

Zauważyliście że prawie wszystkie dobre uczennice sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat zostały nauczycielkami? Znaczyłoby to, że proporcja wykonywanych zawodów wśród wykształconych kobiet wygląda tak: na 10 z nich 7(lub 8 lub 9, w zależności od tego, co rozumiesz pod pojęciem prawie wszystkie) to nauczycielki. Gołym okiem widać, że rzeczywistość jest inna.

Tak się bowiem składa, że nauczyciele starają się wyprodukować wykształconego obywatela, a nauczycielki produkują następne nauczycielki. No tutaj, to już wszedłeś na grząski grunt ( z parapsychologii chyba), bo na temat tego, o co się starają nauczyciele, to raczej niewiele wiesz. Chyba, że masz jakiś skaner umysłów tychże osobników. A wiem, że nie masz.;-)
Ja natomiast z obserwacji niekoniecznie aż tak optymistyczne wnioski wyciągam. ( Tak między nami- jacyś tacy zniewieściali panowie w szkole są.;-)

Bo do niczego innego się nie nadawały. Ich środowiskiem naturalnym jest szkoła a szczytem aspiracji zamiana zeszytu na dziennik. Z męskim szowinizmem najczystszej wody nie będę polemizować, bo to raczej powinno się leczyć.
( cholera, jak to przeczytałam drugi raz, to trochę zaczynam się wkurzać)

Na koniec o fortepianistkach, co kompozytorkami nie zostały
Może np. na ułamkach się nie znały, bo nikt biedaczek nie nauczył- nie pomyślałeś o tym?

A teraz będzie patetycznie: ;-)
Maciuś, nie wrzucaj do jednego wora dziewcząt , co faktycznie pomysłu na życie nie miały i w szkole na wieczność zostały zamieniając zeszyt na dziennik z tymi nauczycielkami, co dzień po dniu pomagają swoim uczniom rozwijać skrzydła ( nomen omen). ;-)
I wiesz- uczestniczenie w tym rozwijaniu skrzydeł - to cholernie fajne uczucie jest

Howgh.

Wiolka belfrzyca- matematyca
-
2010/05/18 22:30:14
Nie wiem dlaczego, ale wszystkie cudzysłowy przy Twoich wypowiedziach chochlik komputerowy zeżarł. A były, były...
Bez nich sensu w mojej wypowiedzi brakuje.
A może to specjalnie tak się porobiło.;-)

węszycielka spiskowej teorii dodawania komentarzy na blogu uriuka:-)
-
2010/05/19 16:58:14
Czyżbyś w młodości była prymuską?